Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RECENZJA FILMOWA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RECENZJA FILMOWA. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 września 2014

Film Clinta Eastwooda tutaj? No tak, bo piękny i wartościowy

"Gran Torino" to tytuł filmu Clinta Eastwooda z 2008 roku.
Eastwood go wyreżyserował i zagrał w nim główną rolę.
Jak to on od wielu już lat.
Nigdy jednak żaden z jego filmów nie zrobił na mnie tak dużego wrażenia jak ten właśnie, no może poza "Co się wydarzyło w Madison County"

Dlaczego piszę dzisiaj o takim filmie, o tym właśnie filmie?
Na pierwszy rzut oka nie ma on nic wspólnego z tematyką tego bloga.
I w zasadzie to prawda, a jednak jest w nim coś, co mnie złapało za gardło i trzyma, bo ten film jest o dobrym człowieku, który myśli o sobie zupełnie inaczej.

To film, który do pewnego momentu wydaje się bardzo przewidywalny i sztampowy.
A jest dowcipny, zaskakujący i niosący nadzieję, mimo wszystko...

poniedziałek, 25 listopada 2013

Wizyta w kinie

Od dawna chcieliśmy pójść z dziećmi do kina.
Rzadko chadzamy, bo takie wyjście całą rodziną na film, to niemały wydatek, przyznam, jak dla nas niemały.
Tym bardziej chcieliśmy, żeby film, który obejrzymy wspólnie z dziećmi był wyjątkowy.
Dlatego wybraliśmy " Największy z cudów", meksykański, animowany obraz w reżyserii Bruce'a Morrisa i według scenariusza Luisa De Velasco.

środa, 23 stycznia 2013

Otwarte oczy


Ależ film wczoraj widziałam... 

Trudno się otrząsnąć.
Piękny, wzruszający, zmuszający do tego, żeby się zastanowić.

"Otwarte oczy",  francuski film dokumentalny o hospicjum imienia Jeanne Garnier.

O czym to film?
Odpowiedź nie jest ani prosta, ani jednoznaczna.
To film o śmierci.
To film o życiu.
To film o miłości. To też film o odnajdywaniu sensu, o oddaniu, o godzeniu się i o buncie.