Przejdź do głównej zawartości

Monopol na zbawienie ma Pan Bóg, nie my


No to ja dzisiaj nie będę gadać, bo nic mądrzejszego niż siostra Małgorzata nie powiem.
Jak to dobrze, że nie tylko ja tak myślę. Bo ja tak dobrze i mądrze tego bym nie powiedziała.


Tyle tu mądrych i głębokich słów, które trzeba zapamiętać, zastanowić się, wprowadzić do życia.
Ale warto, bardzo warto.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Adwent 2021

Różne są sposoby na życie Czasem uświadomione, czasem nie. Nie mam na myśli drogi zawodowej, pasji, uzdolnień, ale stosunek do spraw, do codzienności, do wyzwań, kłopotów i radości. To widać w ostatnim czasie szczególnie wyraźnie i mocno. Jedni z zapartym tchem śledzą bieżące doniesienia, stresują się, starają się ustosunkować, wyrazić swoje zdanie. Inni mają potrzebę ciągłej walki. Protestują, nawołują: obudź się narodzie, poszukują, wyszukują wciąż nowych dowodów na potwierdzenie swoich racji i teorii. Inni nie chcą wiedzieć nic. Odcinają się zupełnie i starają się żyć we własnym świecie. Jeszcze inni zupełnie tracą nadzieję. Niektórzy popełniają samobójstwa. Są tacy, którzy biorą sprawy w swoje ręce i zabezpieczają się na wypadek. Wszelki wypadek. Robią zapasy, gromadzą broń, budują schrony dla swojej rodziny. I są tacy, którzy zawierzają siebie i wszystkie swoje i nie tylko swoje sprawy Bogu. Modlą się, przystępują do sakramentów. To wszystko zawsze istniało, ale w czasach, kiedy ż...

Mała święta

Zdjęcie pochodzi ze strony http://www.nennolina.it/ Nie znałam jej, nigdy nie słyszałam o tej dziewczynce . Zastanawiałam się niedawno nad tym czym jest wiara . Co znaczą jakiekolwiek moje rozważania? Co znaczą jakiekolwiek ironiczne słowa kogokolwiek z ludzi niewierzących w obliczu takiego świadectwa?

Kościół to my. Pamiętacie?

foto: Elfin Czy wszyscy już zapomnieliśmy o tym? Przeczytałam wczoraj artykuł Pawła Lisickiego " Europa nie jest drugim Rzymem ". Zanim poczytacie dalej, co chcę powiedzieć, przeczytajcie go. Nie jest długi. Nie napawa optymizmem, bo też sytuacja, w jakiej jesteśmy, nie nastraja do optymizmu. Bardziej chyba jednak od wymowy samego artykułu powaliły mnie niektóre komentarze.