Przejdź do głównej zawartości

Do zobaczenia w czwartek

foto: NadejdaM 
Dzisiaj będzie wpis osobisto - organizacyjny.

Brakuje mi czasu.
Mam mnóstwo zajęć i obowiązków, dwie małe dziewczyny, które wciąż potrzebują mojej uwagi....
Nie chciałabym, żeby ten blog wyglądał na pisany z przymusu, bo powstał z potrzeby serca.
A wiecie  jak to jest, kiedy się coś robi, bo trzeba, ale tak właściwie to myśli się już o czymś innym.
Nie chcę tego.

Byłam ostatnio tak bardzo zmęczona, że rozważałam całkowite zaprzestanie pisania tutaj, ale weszłam, zobaczyłam, że byli goście i pomyślałam, że może to nie byłoby dobre rozwiązanie.

Nie, żebym uważała, że świat nie może się beze mnie obejść.
Parę osób jednak  tu zagląda, więc może to moje pisanie jest w jakiś sposób interesujące?
Może ktoś znajduje na moim blogu coś dla siebie?

No, ale żeby nie dorabiać do tego zbędnej ideologii, mnie to pisanie też jest zwyczajnie potrzebne, dlatego po namyśle, postanowiłam, że nie zlikwiduję bloga, ale będę pisała rzadziej - raz w tygodniu.
Postaram się, żeby wpisy były wartościowe i interesujące.

No i tyle. Do zobaczenia za tydzień.
Zapraszam, jak zawsze.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Adwent 2021

Różne są sposoby na życie Czasem uświadomione, czasem nie. Nie mam na myśli drogi zawodowej, pasji, uzdolnień, ale stosunek do spraw, do codzienności, do wyzwań, kłopotów i radości. To widać w ostatnim czasie szczególnie wyraźnie i mocno. Jedni z zapartym tchem śledzą bieżące doniesienia, stresują się, starają się ustosunkować, wyrazić swoje zdanie. Inni mają potrzebę ciągłej walki. Protestują, nawołują: obudź się narodzie, poszukują, wyszukują wciąż nowych dowodów na potwierdzenie swoich racji i teorii. Inni nie chcą wiedzieć nic. Odcinają się zupełnie i starają się żyć we własnym świecie. Jeszcze inni zupełnie tracą nadzieję. Niektórzy popełniają samobójstwa. Są tacy, którzy biorą sprawy w swoje ręce i zabezpieczają się na wypadek. Wszelki wypadek. Robią zapasy, gromadzą broń, budują schrony dla swojej rodziny. I są tacy, którzy zawierzają siebie i wszystkie swoje i nie tylko swoje sprawy Bogu. Modlą się, przystępują do sakramentów. To wszystko zawsze istniało, ale w czasach, kiedy ż...

Mała święta

Zdjęcie pochodzi ze strony http://www.nennolina.it/ Nie znałam jej, nigdy nie słyszałam o tej dziewczynce . Zastanawiałam się niedawno nad tym czym jest wiara . Co znaczą jakiekolwiek moje rozważania? Co znaczą jakiekolwiek ironiczne słowa kogokolwiek z ludzi niewierzących w obliczu takiego świadectwa?

Kościół to my. Pamiętacie?

foto: Elfin Czy wszyscy już zapomnieliśmy o tym? Przeczytałam wczoraj artykuł Pawła Lisickiego " Europa nie jest drugim Rzymem ". Zanim poczytacie dalej, co chcę powiedzieć, przeczytajcie go. Nie jest długi. Nie napawa optymizmem, bo też sytuacja, w jakiej jesteśmy, nie nastraja do optymizmu. Bardziej chyba jednak od wymowy samego artykułu powaliły mnie niektóre komentarze.