Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CORY MOJE 2. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CORY MOJE 2. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 lipca 2014

Mamo to my jesteśmy od małpy czy od Pana Boga?

foto: arulbeni
Mamo, jeśli Pan Bóg stworzył człowieka z prochu, to dlaczego tutaj mówią, że pochodzimy od małpy?

Takimi trudnymi pytaniami często zaskakują mnie moje dzieci.
Co odpowiedzieć?

Bo ja jakoś nigdy nie miałam z tym problemu. Jakoś się to w mojej świadomości nie wyklucza.
Właściwie dlaczego? Przecież stworzenie świata i człowieka zapisane w Starym Testamencie i teoria Darwina wydają się zupełnie do siebie nie pasować.

wtorek, 1 kwietnia 2014

Dzieci potrafią zaskoczyć

Byłam z córkami w bibliotece.
Lubimy tam chodzić. Jest tak inaczej niż gdzie indziej - cicho  jakoś tak tajemniczo.
Dziewczyny same z siebie ściszają głos i wędrują pomiędzy regałami. Co chwilę się zatrzymują i z uwagą oglądają okładki, czasem pytają, czasem wyciągają jakąś książkę, żeby obejrzeć, co też tam w jej wnętrzu może się kryć.
Ja też to lubię. Od chwili, kiedy po raz pierwszy jako pierwszoklasistka weszłam do szkolnej biblioteki.

W naszym domu dzieci znają książki od kołyski, a nawet wcześniej - nigdy nie czytałam tak dużo, jak podczas obu ciąż, zwłaszcza nocami:-). Częściowo czytałam na głos, dlatego piszę, że znają książki od zawsze.
Mam wrażenie, że chyba bardziej lubią wspólne czytanie niż oglądanie bajek w telewizji, chociaż wcale nie różnią się od typowych rówieśników.
Można się wtedy przytulić do mamy, zaglądnąć przez ramię na obrazek, zadać mnóstwo pytań po drodze, pozastanawiać się...pogdybać, poprzypuszczać dlaczego tak, a nie tak postąpił bohater...

Dlaczego ja właściwie piszę ten przydługi wstęp?
Bo ostatnio moje dziewczyny mnie zaskoczyły, ale i potwierdziły, że mądrość, dobroć i wrażliwość zawsze trafiają do ludzi i to bez względu na formę.
Podczas tej ostatniej wizyty w bibliotece, właściwie już wychodząc, zauważyłam na górnej półce niepozornie wyglądającą książkę. Moją uwagę przykuł autor: ks. jan Twardowski.
Nie wiedziałam, albo zapomniałam,  że pisał coś dla dzieci, chociaż swego czasu uwielbiałam te jego krótkie wierszyki - zawsze podnosiły mnie na duchu.
Książka jest grubaśna, bo zawiera w sobie 3 zebrane w jedno tomy, a my miałyśmy już wybrane 3 inne, ale pomyślałam, wezmę, zobaczę.
Dziewczyny zapytały po co ją biorę, odpowiedziałam: a sama sobie poczytam.

Od miesiąca w naszym domu nie czytamy codziennie niczego innego niż " Dziecięcym piórem" ks. Jana Twardowskiego.

Książka dostępna w księgarni Selkar
To zebrane w jednej książce 3 tomy wierszy i krótkich tekstów pisanych prozą księdza Jana, które napisał dla dzieci.
Jest tu wszystko o Jezusie, o Maryi, o świętych, o świętach, o tym, jak postępować, żeby spotkać Boga, o tym, jak zachować się wobec siostry, mamy, taty, koleżanki i kolegi. O wszystkim.
Napisane tak, jak to pisał ksiądz Jan. Prosto, zwięźle, od serca do serca.

Na początku pomyślałam: nie spodoba im się.
Lubią przecież te wszystkie różowe księżniczki, i te księżniczki z 1000 i 1 nocy. Lubią te opowieści braci Grimm i Andersena. Lubią Muminki i Okropnego Maciusia. I całe mnóstwo efektownych, kolorowych, przyciągających także dla oka historii.
A tu krótkie wierszyki z morałem opatrzone małymi, czarno - białymi, jak ołówkiem malowanymi obrazkami...

Od miesiąca nie czytamy niczego innego. Wszystkie wypożyczone tamtej soboty książeczki stoją sobie grzecznie na półce.
A moje dzieci któregoś z kolei wieczora stwierdziły: mamo, to jest najlepsza książka, jaką nam do tej pory wypożyczyłaś i czytaj nam ją zawsze!
Co wieczór tuptają na boso do półki  i osobiście przynoszą mi ją, żebym się przypadkiem nie pomyliła:-)

Myślę, że ksiądz Jan na taki widok uśmiecha się w Niebie wesoło.


sobota, 30 listopada 2013

Karolina nie wierzy w Boga

fot: vancity197
Starsza córka wróciła ze szkoły.
- Mamo, a Karolina powiedziała, że nie wierzy w Boga.
Młodsza, jeszcze przedszkolaczek, na to:
- Jak to? A co to znaczy, że nie wierzy?
Ja: myśli, że Pan Bóg nie istnieje
Młodsza:  przecież Pan Bóg jest, prawda mamo?
- Oczywiście, że jest.

I zaczęła się długa rozmowa,

środa, 6 listopada 2013

Co myślicie o Monster High?

Nie będę się dzisiaj zanadto rozwodziła.

Chciałabym po prostu zaprosić Was do przeczytania mojego artykułu na temat tych dziwacznych lalek
Oto on:  Czy kupisz swojej córce  Monster High"?

Udanej lektury.

poniedziałek, 4 listopada 2013

Pani Jasia nam mówiła, że Jezus zawsze pomaga

Nie odkryję Ameryki, jeśli napiszę, że dzieci potrafią zaskakiwać.
Moje zaskakują mnie prawie codziennie, czasem pojedynczo czasem w parze, czasem w większych odstepach czasowych, a czasem z prędkością karabinu maszynowego.

Różnie z tymi zaskoczeniami bywa - raz są miłe, innym razem nie bardzo, innym razem wolałabym nie być zaskoczona.

środa, 14 listopada 2012

No i co z tym halloween?

Nigdy wcześniej się nad tym nie zastanawiałam. Bo halloween, święto czy zabawa czy cokolwiek to jest, nie istniało dla mnie.

Nie znam tego po prostu. Kiedy byłam dzieckiem nikt nie słyszał o żadnym halloween.
I dlatego do 30 października tego roku zupełnie mnie interesowało czy ktoś się bawi czy traktuje to poważnie czy to jest groźne czy nie.

Jednak 30 października tego roku moja starsza córka zapytała mnie: