Przejdź do głównej zawartości

Jest sprawa - potrzebna pomoc

Dokładnie jak w tytule.

Ale po kolei.

Słuchałam dzisiaj radia, jak zwykle zresztą i dowiedziałam się o sprawie, którą natychmiast postanowiłam się podzielić.

Otóż, powstaje pewien ważny film, którego premiera jest przewidziana na maj 2013 r.
Film realizuje Aneta Kopacz ze szkoły Andrzeja Wajdy.
Będzie opowiadał o Joannie Sałydze.
Kim była Joanna?
Była autorką bloga http://chustka.blogspot.com/.Blog opowiadał o jej życiu od chwili, kiedy dowiedziała się o tym, że ma raka i trzy miesiące życia przed sobą.
Żyła dłużej, żyła pięknie.
Podobnie, jak Magda Prokopowicz miała Miłość, miała synka, miała plany i marzenia.
Podobnie, jak Magda, podobnie jak wszyscy chorzy, nie tylko na raka, podobnie jak my wszyscy.
Odwiedźcie blog i poznajcie Joannę.

Możecie zrobić jeszcze coś.
Możecie pomóc Anecie Kopacz w dokończeniu filmu. W sposób dosłowny.
Możecie to zrobić na stronie http://wspieramkulture.pl

Myślę, że bardzo warto.





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Adwent 2021

Różne są sposoby na życie Czasem uświadomione, czasem nie. Nie mam na myśli drogi zawodowej, pasji, uzdolnień, ale stosunek do spraw, do codzienności, do wyzwań, kłopotów i radości. To widać w ostatnim czasie szczególnie wyraźnie i mocno. Jedni z zapartym tchem śledzą bieżące doniesienia, stresują się, starają się ustosunkować, wyrazić swoje zdanie. Inni mają potrzebę ciągłej walki. Protestują, nawołują: obudź się narodzie, poszukują, wyszukują wciąż nowych dowodów na potwierdzenie swoich racji i teorii. Inni nie chcą wiedzieć nic. Odcinają się zupełnie i starają się żyć we własnym świecie. Jeszcze inni zupełnie tracą nadzieję. Niektórzy popełniają samobójstwa. Są tacy, którzy biorą sprawy w swoje ręce i zabezpieczają się na wypadek. Wszelki wypadek. Robią zapasy, gromadzą broń, budują schrony dla swojej rodziny. I są tacy, którzy zawierzają siebie i wszystkie swoje i nie tylko swoje sprawy Bogu. Modlą się, przystępują do sakramentów. To wszystko zawsze istniało, ale w czasach, kiedy ż...

Przez historię Abigail do Pisma Świętego

Przeczytałam książkę, która opowiada historię Abigail, jednej z żon króla Dawida. Zabierałam się do niej z pewną obawą - myślałam, że będzie to pozycja, nazwijmy to, propagandowa. Rzecz, której nie da się po prostu czytać. To książka pożyczona przez koleżankę, której pewnego razu zwierzyłam się, że mam kłopot z czytaniem Pisma Świętego, a bardzo chciałabym to robić. Powiedziała: przyniosę ci coś, co powinno ci pomóc. I nie myliła się.

Kościół to my. Pamiętacie?

foto: Elfin Czy wszyscy już zapomnieliśmy o tym? Przeczytałam wczoraj artykuł Pawła Lisickiego " Europa nie jest drugim Rzymem ". Zanim poczytacie dalej, co chcę powiedzieć, przeczytajcie go. Nie jest długi. Nie napawa optymizmem, bo też sytuacja, w jakiej jesteśmy, nie nastraja do optymizmu. Bardziej chyba jednak od wymowy samego artykułu powaliły mnie niektóre komentarze.