Przejdź do głównej zawartości

Czy nasza modlitwa może jej pomóc?

Prawdopodobnie każdy, albo prawie każdy już słyszał o niewiarygodnym wyroku sądu w Hartumie, który skazał na śmierć młodą kobietę. 
Kobietę w ciąży, która już jest mamą prawie dwuletniego chłopca.
Skazał ją na karę śmierci przez powieszenie, którą  ma poprzedzić jeszcze chłosta.
Jeśli jeszcze tego nie słyszeliście, posłuchajcie TUTAJ.

Dla nas to niewyobrażalne, dla nich to straszna rzeczywistość.
Ta kobieta naprawdę może zginąć w wielkim cierpieniu.
Co stanie się z jej dziećmi, skoro ich ojcu nie wolno się z nimi nawet kontaktować?

Nie możemy nic nie zrobić.
A co możemy?

Po pierwsze módlmy się. Módlmy się gorąco i z wiarą, że Bóg może ją ocalić.
Zjednoczmy się w modlitwie różańcowej i prośmy Maryję o wstawiennictwo.

Możemy jednak zrobić jeszcze coś.
Możemy podpisać petycję skierowaną do Wysokiej Komisarz d.s. Praw Człowieka z prośbą o działanie w sprawie uwolnienia Meriam 
Yehya Ibrahim.
Ja ją już podpisałam. Teraz Wasza kolej.
Nie czekajcie, działać trzeba już, natychmiast.

PETYCJA UWOLNIĆ MERIAM

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Adwent 2021

Różne są sposoby na życie Czasem uświadomione, czasem nie. Nie mam na myśli drogi zawodowej, pasji, uzdolnień, ale stosunek do spraw, do codzienności, do wyzwań, kłopotów i radości. To widać w ostatnim czasie szczególnie wyraźnie i mocno. Jedni z zapartym tchem śledzą bieżące doniesienia, stresują się, starają się ustosunkować, wyrazić swoje zdanie. Inni mają potrzebę ciągłej walki. Protestują, nawołują: obudź się narodzie, poszukują, wyszukują wciąż nowych dowodów na potwierdzenie swoich racji i teorii. Inni nie chcą wiedzieć nic. Odcinają się zupełnie i starają się żyć we własnym świecie. Jeszcze inni zupełnie tracą nadzieję. Niektórzy popełniają samobójstwa. Są tacy, którzy biorą sprawy w swoje ręce i zabezpieczają się na wypadek. Wszelki wypadek. Robią zapasy, gromadzą broń, budują schrony dla swojej rodziny. I są tacy, którzy zawierzają siebie i wszystkie swoje i nie tylko swoje sprawy Bogu. Modlą się, przystępują do sakramentów. To wszystko zawsze istniało, ale w czasach, kiedy ż...

Przez historię Abigail do Pisma Świętego

Przeczytałam książkę, która opowiada historię Abigail, jednej z żon króla Dawida. Zabierałam się do niej z pewną obawą - myślałam, że będzie to pozycja, nazwijmy to, propagandowa. Rzecz, której nie da się po prostu czytać. To książka pożyczona przez koleżankę, której pewnego razu zwierzyłam się, że mam kłopot z czytaniem Pisma Świętego, a bardzo chciałabym to robić. Powiedziała: przyniosę ci coś, co powinno ci pomóc. I nie myliła się.

Kościół to my. Pamiętacie?

foto: Elfin Czy wszyscy już zapomnieliśmy o tym? Przeczytałam wczoraj artykuł Pawła Lisickiego " Europa nie jest drugim Rzymem ". Zanim poczytacie dalej, co chcę powiedzieć, przeczytajcie go. Nie jest długi. Nie napawa optymizmem, bo też sytuacja, w jakiej jesteśmy, nie nastraja do optymizmu. Bardziej chyba jednak od wymowy samego artykułu powaliły mnie niektóre komentarze.