Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bóg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bóg. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 grudnia 2015

Czego się dopatrzyłam w Zwiastowaniu

foto: ddouk

W święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny byłam w kościele i przyznam się, że nie byłam za bardzo skupiona, bo moja młodsza córka zadawała mi co chwilę jakieś nie cierpiące zwłoki pytanie. Starałam się jak mogłam powstrzymać jej ciekawość obiecując odpowiedź po mszy, ale nie na wiele się to zdawało.
I tak jednym uchem słuchałam księdza, drugim wyławiałam wypowiadane teatralnym szeptem: mamo, a dlaczego... I w tych okolicznościach doznałam olśnienia.

wtorek, 10 listopada 2015

Katoliku, jak tam Twoja wiara?

foto: Maja Petric



Twoja wiara katoliku to nie jest kwestia tegoczy Bóg jest, bo Ty, ja, zdecydowana większość ludzkości wierzy, jest przekonana co do tego, że Bóg istnieje. Różnie Go nazywają, różnie interpretują, ale wierzą w to, że jest jakiś Bóg. Bóg pod różnymi postaciami, różnie nazywany, dał początek wszystkim państwowościom na świecie. To wiara taka czy inna gromadziła ludzi, wiązała w społeczności, tworzyła prawa i obowiązki.

czwartek, 30 października 2014

Co powiedział papież Franciszek

Przeglądając kilka dni temu Internet natknęłam się na taki news: Bóg nie ma magicznej różdżki.
To słowa papieża Franciszka, w których odniósł się do związku pomiędzy teorią Wielkiego Wybuchu i teorią ewolucji, i istnieniem Boga.
Krótko, treściwie i na temat chciałoby się powiedzieć.
Nie będę streszczać, bo możecie przeczytać całość sami i sami wyciągnąć wnioski TUTAJ.

czwartek, 2 października 2014

Dwa dowody na istnienie Boga

Foto: am-y 
Pomyślicie może, że zwariowałam, że wypisuję głupoty w przypływie nagłego wzruszenia.
Może tak jest, ale kiedy słucham tych dwóch utworów skomponowanych przez Wojciecha Kilara mam uczucie, jakby Bóg siedział obok mnie i się uśmiechał.

czwartek, 18 września 2014

Jezus czeka, a Ty?

foto: datarec
Za dwa lata, w drugą niedzielę maja moja starsza córka pójdzie do I Komunii Św.
Skąd znam dokładną datę?
Pani od religii na pierwszym zebraniu w nowym roku szkolnym podała ją na prośbę wielu z rodziców, ponieważ rodzice muszą się przygotować.

Trzeba zamówić salę.
To przede wszystkim. Trzeba to zrobić z tak abstrakcyjnym wyprzedzeniem, bo później nie będzie wolnych miejsc.
Potem z odpowiednim wyprzedzeniem trzeba będzie pewnie uszyć, albo kupić sukienkę i dodatki.
Takie to przygotowania.
I nie ma w nich oczywiście w zasadzie nic złego.

A po co dzieci idą do Komunii?... Oto jest pytanie.
W zasadzie wszyscy wiemy, a jednak można mieć wątpliwości.

Ostatnio byłam świadkiem dosyć niezręcznej dla mnie osobiście sytuacji.
Przyjęcie urodzinowe.
Dzieci bawią się w jednej sali, w drugiej sali rodzice siedzą przy kawie i rozmawiają o bieżących sprawach, o sprawach klasy...
I nagle pada zdanie: a za dwa lata Komunia...macie już salę?

I zaczęło się.
Jedna pani przez drugą przekrzykiwały się gdzie jest jaka sala, która lepsza, w której jedzenie dobre, a w której niekoniecznie, ile kosztuje, jacy kelnerzy...kto, ilu będzie miał gości.
Ani jednego słowa o samej Komunii, o przygotowaniu do niej, o tym jak można pomóc dziecku zrozumieć, poczuć doniosłość tego wydarzenia.
Nie ma o czym rozmawiać?
No, może to nie miejsce na takie rozmowy, nie wiem.

Przede wszystkim jednak była wśród nas mama, która nie posyła swojej córki na religię, co oznacza, że jej córka Komunii nie przyjmie.
Była więc poza rozmową.
To po pierwsze, a po drugie, co pomyślała o nas, słuchając tych rozmów?
Z czym będzie kojarzyć się jej Komunia Św?
Jaką daliśmy jej  szansę na poznanie trochę bliżej Jezusa?

Nie miejsce i nie czas?
A jednak zawsze można zasiać to małe ziarenko, które będzie kiełkować.

czwartek, 11 września 2014

Są takie książki

Dziś nie będę dużo pisać, bo chcę czytać.

Pożyczyłam od koleżanki książkę autora o nazwisku Masterbee. Nazywa się "Żebrak światła"
Nie wiem czy słyszeliście już o kimś takim, bo ja dotąd nigdy się na niego nie natknęłam.

To Szwajcar, podobno znany artysta malarz i grafik, ale przede wszystkim osoba, która przez całe życie poszukiwała Boga.
Zaczął od Jezusa, bo wychował się w rodzinie protestanckiej, jednak z katolicyzmem też wciąż się stykał.
Potem zaczęły go pociągać religie wschodu, zajął się filozofią, medytował i robił mnóstwo różnych rzeczy, żeby na na koniec wrócić do Jezusa.

Wszystkiego jeszcze nie wiem, bo dopiero zaczęłam czytać tę książkę, opowiem więcej po skończeniu lektury.
Najważniejsze w tym jest to, że "Żebrak światła" jest autobiografią.
I to co przeczytałam na 35 pierwszych stronach  już wprawiło mnie w zachwyt i kilka razy wzruszyło.
Co będzie dalej?

czwartek, 4 września 2014

Jesteśmy wszyscy częścią Bożego Planu

foto: lusi
Obserwuję świat wokół siebie - te wszystkie straszne wydarzenia, te zbrodnie, choroby, kataklizmy...
Patrzę na ludzi, jak się zachowują, słucham, co mówią, jacy są pogubieni, zestresowani, nieszczęśliwi...

I przypomniał mi się pewien cytat.
Może nie jest dokładny, ale na pewno sens jest zachowany.
"Nie bez przyczyny urodziliśmy się właśnie tu i teraz, aby być świadkami obecnych wydarzeń"
To cytat z kazania młodego księdza w czasie jednej z niedzielnych mszy w moim kościele.

Te słowa na tyle jakoś zapadły mi w serce, że je sobie po przyjściu do domu zapisałam.
I właśnie mi się przypomniały.

piątek, 22 sierpnia 2014

Przeczytałam podczas wakacji nad morzem "Rut. Opowieść o miłości" Ellen Gunderson Traylor.
To druga z książek, które dostałam od koleżanki w ramach pomocy w czytaniu Pisma Świętego.

Po przeczytaniu książki zaraz sięgnęłam po Księgę Rut.

Można by powiedzieć, że trochę dwie różne opowieści, choć o  tych samych wydarzenia i tych samych dwóch kobietach - Rut i jej teściowej Noemi.

Dwie opowieści ze względu na sposób opowiadania historii.
Książka to bardzo literacka opowieść, która wciąga, która zajmuje się szczegółami.
Księga Rut jest o wiele bardziej surowa, pozbawiona szczegółów, jakby skupia się na samych faktach.

czwartek, 24 lipca 2014

Przez historię Abigail do Pisma Świętego

Przeczytałam książkę, która opowiada historię Abigail, jednej z żon króla Dawida.
Zabierałam się do niej z pewną obawą - myślałam, że będzie to pozycja, nazwijmy to, propagandowa. Rzecz, której nie da się po prostu czytać.

To książka pożyczona przez koleżankę, której pewnego razu zwierzyłam się, że mam kłopot z czytaniem Pisma Świętego, a bardzo chciałabym to robić.
Powiedziała: przyniosę ci coś, co powinno ci pomóc.
I nie myliła się.

czwartek, 3 lipca 2014

Ksiądz Jan

foto: http://www.twojewiadomosci.com.pl/
Żeby trafić do serc ludzi księdzu najczęściej nie potrzeba wiele.
Wystarczy, że będzie "normalny" czyli po prostu będzie robił swoje.
Bez incydentów, z jako takim zaangażowaniem w sprawy parafii, polubią go dzieci, będzie życzliwy dla staruszek i wygłosi kilka poruszających serca kazań.

To takie można by powiedzieć minimum, z którym i tak wielu księży miewa problemy.
Kiedy jednak je spełnią, ludzie naprawdę są szczęśliwi i kochają ich.

piątek, 27 czerwca 2014

Pan jest mocą swojego ludu





Jest coś takiego w tej pieśni, co sprawia, że czuję się spokojna i bezpieczna.
Zupełnie podobnie jak ze słowami z Księgi Przysłów:
" ...Z całego serca Bogu zaufaj
Nie polegaj na swoim rozsądku, 
myśl o Nim na każdej drodze,
a On twoje ścieżki wyrówna..."

*******************************************************************

Aha zapomniałam się pochwalić.

24 maja wzięłam udział razem z moich chórem w przeglądzie diecezjalnym i zajęliśmy III miejsce.
Ta dam...
Naprawdę było ciekawie

piątek, 20 czerwca 2014

5 Koncert Uwielbienia - koncert oczyszczenia

foto: Czarest 
Byłam.
Po raz pierwszy, a w Opolu, gdzie mieszkam Koncert Uwielbienia odbywał się już 5 raz.
Nie mam porównania, mogę oceniać tylko to, co widziałam i co poczułam.

Wielka scena, na scenie grupa na biało ubranych ludzi - grają, śpiewają, modlą się, przyzywają Ducha Świętego.
Pojawia się biskup z Najświętszym Sakramentem ( to Jego święto przecież, więc musi być z nami).

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Dzieci potrafią zaskoczyć

WP.PL/"Daily Mail" 
Zarówno pozytywnie, jak i negatywnie.

Dzisiaj będzie o takim zaskoczeniu przez łzy. Łzy wzruszenia i łzy smutku.

Nie potrafię sobie wyobrazić, co czują rodzice, kiedy dziecko cierpi i później umiera.
Nie potrafię sobie wyobrazić, a mimo to, kiedy tylko o tym pomyślę odczuwam ból.

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Jak pokazać niewierzącym Boga?

foto: Lusi 
"Uwierzyłeś Tomaszu, bo mnie ujrzałeś. Błogosławieni ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli"
                                                                                                                                 (J 20,29)

Cieszymy się, że " ...
ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli" to my.
Jasne, jest powód do radości.
Tylko co z tymi, którzy nie widzieli i nie uwierzyli?
Skoro Jezus mówi coś takiego, to znaczy, według mnie, że zakłada, że wie, że po Tomaszu będą inni.
Co z nimi?
Jezus nie przyjdzie dziś, żeby mogli dotknąć Jego ran, tzn. przychodzi, ale nie tak,  jak chcieliby ci, którzy naprawdę nie wierzą.

piątek, 30 maja 2014

Straszny pogrzeb

fot. PAP/Jacek Turczyk
Odbył się dzisiaj pogrzeb gen. Jaruzelskiego.
Pogrzeb z honorami wojskowymi, na który przybyło wiele znakomitości świata polityki, kultury i Kościoła.
Jego prochy złożono na cmentarzu powązkowskim, niedaleko zasłużonych, którzy oddawali swoje życie dla Ojczyzny.
Przed pogrzebem odbyła się msza...

Mam tak bardzo mieszane uczucia.

środa, 28 maja 2014

Poddaję się

Poddaję się Tobie Panie.
Poddaję Ci wszystko, całe moje życie.
Chcę poznać Cię jeszcze lepiej, każdego dnia lepiej.
Zamieszkaj w mojej duszy.
Nie pozwól mi odejść nigdzie od Ciebie
Nie pozwól, żeby pokonała mnie głupota, brud, lenistwo, byle jakość
Pomóż mi mówić o Tobie
Mów do mnie Boże, mów do mnie Boże, mów do mnie...
Kocham Cię Boże
Bądź jak wiatr, oczyść moje serce i moje myśli
Boże chcę się poddać, Boże mój, Panie mój

wtorek, 27 maja 2014

Mój osobisty sprzeciw

foto: omar_franc 
Jestem trochę przerażona tym, co się w ostatnim czasie dzieje w związku z występami tzw. Conchity Wurst ( tak to się chyba pisze?)

Nie oglądałam tego festiwalu w ogóle, bo jakoś mi z nim nie po drodze i pewnie dowiedziałabym się o jego "zwyciężczyni" gdyby nie szum jaki się natychmiast zrobil we wszystkich możliwych mediach.

Powiem szczerze, że starałam się nie śledzić informacji związanych z tym "wydarzeniem" ponieważ pomimo całej mojej, jak mi się wydaje, tolerancji nie jestem w stanie zaakceptować tego wybryku wewnętrznie w żaden sposób.
Wzbudza we mnie ogromny sprzeciw ta ostentacja, to śmianie się nam w nos.

środa, 21 maja 2014

Czy nasza modlitwa może jej pomóc?

Prawdopodobnie każdy, albo prawie każdy już słyszał o niewiarygodnym wyroku sądu w Hartumie, który skazał na śmierć młodą kobietę. 
Kobietę w ciąży, która już jest mamą prawie dwuletniego chłopca.
Skazał ją na karę śmierci przez powieszenie, którą  ma poprzedzić jeszcze chłosta.
Jeśli jeszcze tego nie słyszeliście, posłuchajcie TUTAJ.

Dla nas to niewyobrażalne, dla nich to straszna rzeczywistość.
Ta kobieta naprawdę może zginąć w wielkim cierpieniu.
Co stanie się z jej dziećmi, skoro ich ojcu nie wolno się z nimi nawet kontaktować?

Nie możemy nic nie zrobić.
A co możemy?

Po pierwsze módlmy się. Módlmy się gorąco i z wiarą, że Bóg może ją ocalić.
Zjednoczmy się w modlitwie różańcowej i prośmy Maryję o wstawiennictwo.

Możemy jednak zrobić jeszcze coś.
Możemy podpisać petycję skierowaną do Wysokiej Komisarz d.s. Praw Człowieka z prośbą o działanie w sprawie uwolnienia Meriam 
Yehya Ibrahim.
Ja ją już podpisałam. Teraz Wasza kolej.
Nie czekajcie, działać trzeba już, natychmiast.

PETYCJA UWOLNIĆ MERIAM

środa, 14 maja 2014

Nie jesteśmy Hatifnatami

Na pewno niejednemu z nas zdarza się usłyszeć:
no i gdzie jest ten Twój Bóg,
albo,
jak Bóg może do czegoś takiego dopuścić,
albo
ten Wasz Bóg musi być okrutnym Bogiem, skoro pozwala na coś takiego.

Zwykle te słowa pojawiają się w obliczu jakiś
  • ekstremalnych klęsk żywiołowych, 
  • wojny, w której giną niewinni ludzie - kobiety, dzieci, 
  • kiedy dochodzi do jakiejś okrutnej zbrodni, 
  • kiedy zostaje ujawniony kolejny ksiądz - pedofil, 
  • albo dziecko popełnia samobójstwo.

wtorek, 22 kwietnia 2014

Wielka Lekcja

Tuż przed świętami przeglądałam Internet w poszukiwaniu jakiś ciekawych tematów na moje blogi ( bo oprócz tego, który właśnie czytacie prowadzę jeszcze jeden), trafiłam na temat, który po prostu powalił mnie na kolana.