Przejdź do głównej zawartości

Pora działać - Różaniec w dłoń

foto: trolf
Dziś miałam nie pisać , ale...
Włączyłam rano komputer i przeczytałam tylko trzy wiadomości:

Dzieci ofiarami walk na Ukrainie
Bomba tyka w Donbasie - może dojść do tragedii na wielką skalę
8 dzieci zabitych w Strefie Gazy

Dalej czytać nie mogę.


Dlaczego? Dlaczego to się dzieje?
Nie myślę o powodach politycznych. To bzdury, kiedy giną dzieci, kiedy dzieci cierpią.
To wszystko bzdury...

Czemu nikt nie powie stop?

Słuchajcie, musimy działać.
Jeśli my nie zadziałamy , to się nie skończy.
Bierzmy Różańce i módlmy się.
Módlmy się wspólnie o zakończenie tego bezsensownego zabijania.

Tylko Jezus może pomóc. Tylko Maryja może się wstawić za tymi nieszczęśliwymi ludźmi.

Nie możemy czekać. Wspólna modlitwa w tej samej intencji, tylko w niej jest nadzieja.




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Adwent 2021

Różne są sposoby na życie Czasem uświadomione, czasem nie. Nie mam na myśli drogi zawodowej, pasji, uzdolnień, ale stosunek do spraw, do codzienności, do wyzwań, kłopotów i radości. To widać w ostatnim czasie szczególnie wyraźnie i mocno. Jedni z zapartym tchem śledzą bieżące doniesienia, stresują się, starają się ustosunkować, wyrazić swoje zdanie. Inni mają potrzebę ciągłej walki. Protestują, nawołują: obudź się narodzie, poszukują, wyszukują wciąż nowych dowodów na potwierdzenie swoich racji i teorii. Inni nie chcą wiedzieć nic. Odcinają się zupełnie i starają się żyć we własnym świecie. Jeszcze inni zupełnie tracą nadzieję. Niektórzy popełniają samobójstwa. Są tacy, którzy biorą sprawy w swoje ręce i zabezpieczają się na wypadek. Wszelki wypadek. Robią zapasy, gromadzą broń, budują schrony dla swojej rodziny. I są tacy, którzy zawierzają siebie i wszystkie swoje i nie tylko swoje sprawy Bogu. Modlą się, przystępują do sakramentów. To wszystko zawsze istniało, ale w czasach, kiedy ż...

Przez historię Abigail do Pisma Świętego

Przeczytałam książkę, która opowiada historię Abigail, jednej z żon króla Dawida. Zabierałam się do niej z pewną obawą - myślałam, że będzie to pozycja, nazwijmy to, propagandowa. Rzecz, której nie da się po prostu czytać. To książka pożyczona przez koleżankę, której pewnego razu zwierzyłam się, że mam kłopot z czytaniem Pisma Świętego, a bardzo chciałabym to robić. Powiedziała: przyniosę ci coś, co powinno ci pomóc. I nie myliła się.

Kościół to my. Pamiętacie?

foto: Elfin Czy wszyscy już zapomnieliśmy o tym? Przeczytałam wczoraj artykuł Pawła Lisickiego " Europa nie jest drugim Rzymem ". Zanim poczytacie dalej, co chcę powiedzieć, przeczytajcie go. Nie jest długi. Nie napawa optymizmem, bo też sytuacja, w jakiej jesteśmy, nie nastraja do optymizmu. Bardziej chyba jednak od wymowy samego artykułu powaliły mnie niektóre komentarze.